Potężne granitowe bloki rozrzucone po wsiach i na obrzeżach traktów przydają krajobra¬zowi wyrazu, ale dokoła tych potężnych kości ziemi mało jest życia. Począwszy od szerokości geograficznej, na której znajduje się Finlandia, aż po ostatni stopień geograficzny ziemi, na której toczy się życie, roślinność zaczyna zanikać.
Jechaliśmy przez las na wpół strawiony ogniem: pół¬nocne wiatry podsycają gwałtowność płomieni i spra¬wiają, że czy to w miastach, czy na wsi bardzo czę¬ste są pożary. W tym lodowatym klimacie człowiek w każdym razie z trudem walczy z przyrodą.
W Finlandii rzadko napotyka się miasta, a te, które istnieją, nie są ludne. W prowincji szwedzkiej lub na rosyjskiej północy nie ma jakiegoś większego ośrodka, nie ma rywalizacji, ludzie nie mają nic do powiedzenia i bardzo mało do roboty — cała natura zasypia na osiem miesięcy w roku.
Cesarz Aleksander zagarnął Finlandię w wyniku traktatu tylżyckiego i w chwili, kiedy osłabione wła¬dze umysłowe Gustawa IV, króla panującego w Szwe¬cji, nie pozwalały mu bronić swego kraju. Charakter tego księcia zasługiwał na szacunek, ale już w latach młodzieńczych książę zdawał sobie sprawę, że nie zdoła utrzymać steru rządów. | |
|